RSS
wtorek, 15 maja 2012

Josep Guardiola już nie zajmuje się FC Barceloną. Znamy również jego spadkobiercę. To Tito Vilanova. Co zrobi "człowiek z palcem w oku"?

Na budowanie nowej drużyny włodarze Barcelony przeznaczyli Vilanovie minimum 50 milionów funtów.

Jeden zawodnik klasy światowej za taką sumę na pewną się znajdzie. A poszukiwani są: lewy obrońca, bo to już chyba niestety koniec kariery Erica Abidala. Do końca sezonu na tej pozycji grał głównie Adriano i jakoś sobie radził, ale to nie jego nominalna pozycja. Łączeni z Barceloną są na tą pozycję Jordi Alba i Gareth Bale.

Przez cały sezon nie ma Davida Villi. Hiszpan już skończył 30 lat, więc przydałoby się coś nowego. Wprawdzie Villa grał na skrzydle, bo robił miejsce Messiemu. Właśnie z tym nie chciał pogodzić się Ibrahimovic więc odszedł. Ale nowy trener Barcelony ma ponoć koncepcję, która polega na tym, że Messi będzie grał za "klasyczną 9".

I właśnie takiego napastnika Barcelona potrzebuje. Rosły, dobrze grający głową i wykorzystuje sytuacje. Ideałem wydaje się być Fernando Llorente lub Didier Drogba, któremu kończy się kontrakt.

Wcale nie jest powiedziane, że Guardiola był najlepszy i że lepiej być nie mogło. Przeciwnie. Po czterech latach pojawia się nowy trener. Powiew świeżości w szatni na pewno pomoże. A może Vilanova to największy geniusz trenerski i odejście Guardioli to korzyść dla katalońskiego klubu?

s

poniedziałek, 14 maja 2012

Wczoraj odbyła się ostatnia kolejka Premier League. Manchester City musiał wygrać, aby zostać mistrzem Anglii i ...

udało się! Po zaciętej końcówce meczu Man City - QPR to klub z Manchesteru okazał się być bardziej skoncentrowany. W 90 minucie przegrywał 1:2, aby w 95 wygrywać 3:2 i zdobyć mistrzostwo Anglii.

Po dwóch bramkach strzelonych QPR nawet nie próbowało wychodzić poza swoją połowę, a świadczy o tym fakt, że gdy City strzeliło gola na 2:2, to piłkarz klubu z Londynu zaraz po wznowieniu gry wybił piłkę przed siebie.

Przez ostatnie pół godziny nic nie wskazywało na wynik jakim zakończyło się ostatecznie to spotkanie. Ataki Manchesteru City były chaotyczne, dośrodkowania niedokładne. Dokładną wrzutką wreszcie popisał się Silva, gdy w 92 minucie Edin Dzeko strzelił wyrównującą bramkę.

Dla wszystkich piłkarzy City (za wyjątkiem Teveza) był to 1 tytuł mistrza Anglii. Dwóch Francuzów z Arsenalu: Gael Clichy i Samir Nasri przyszli, bo chcieli zdobyć wreszcie jakieś trofeum. Udało im się to już w pierwszym sezonie.

Wszystko wskazuje na to, że klub z Manchesteru znowu będzie odgrywał 1-planową rolę podczas okienka transferowego. Odkąd klub przejął arabski Szejk Mansour, jego budżet jest praktycznie nieograniczony. Arab szasta pieniędzmi na prawo i lewo. Za kadencji miliardera sprowadzeni zostali m. in. Sergio Aguero, Samir Nasri, Edin Dzeko, czy David Silva.

Biorąc pod uwagę fakt, jakim składem dysponuje trener Manchesteru - Włoch Roberto Mancini to sezon mógł zakończyć się lepiej. Można było zdominować Angielską Ekstraklasę, ale taki wynik na pewno nie rozczarowuje fanatyków klubu z Etihad Stadium.

"Teraz czas na Europę" - tak komentuje mistrzostwo Anglii Roberto Mancini. Trudno mu się dziwić, bo o ile klub po raz drugi w jego historii będzie startował w Lidze Mistrzów, o tyle prawie cały skład występował w tych rozgrywkach ze swoim wcześniejszym klubem.

Manchester United przegrał zaś walkę o tytuł i musi zadowolić się wicemistrzostwem. 3 miejsce zajął Arsenal.

s

piątek, 11 maja 2012

Już od tygodnia mówi się o zmianie klubu Łukasza Piszczka Prawy obrońca rzekomo zainteresował Real Madryt. Dodatkowo potencjalnym rezerwowym bramkarzem Realu miałby być.. Łukasz Fabiański

Wprawdzie Piszczek zdementował plotki o swoim odejściu, to nic jeszcze nie wiadomo. Wiele razy zawodnicy mówili, że nigdzie się nie wybierają, aby na wszelki wypadek nie psuć swojej reputacji w klubie.

Jeżeli nawet miałoby do transferu dojść, to ciężko byłoby mu przebić się do pierwszej jedenastki. Real Madryt to w końcu Real Madryt. Na prawej obronie gra Alvaro Arbeloa. Mogłoby to się tak skończyć, jak z Nurim Sahinem, który rok temu przeszedł do ówczesnego wicemistrza Hiszpanii i gra epizodycznie.

Niedawno pojawiła się jednak plotka, że wśród trzynastu bramkarzy - kandydatów na grę w Realu pojawił się Łukasz Fabiański.

Gdyby do transakcji doszło, to byłby to duży błąd ze strony Fabiańskiego. Jeżeli przegrywa się rywalizację o pierwszą 11 z młodszym Wojciechem Szczęsnym, to trzeba się liczyć z tym, że w Realu jedyne, co można tam robić, to "grzać ławę".

Wydaje się, że to identyczna sytuacja jak z Dudkiem. Ale wtedy były polski bramkarz był trzecim bramkarzem Liverpoolu i miał już gruba ponad 30 lat. Do Realu poszedł tylko, żeby dobrze zarobić. 26 lat, bo tyle ma Fabiański, to za mało, żeby na futbolu tylko zarobić. Inne zdanie ma chyba jednak Lucas Barrios. Dlaczego? Można dowiedzieć się tutaj

Możemy więc czuć tylko satysfakcje, że polskimi zawodnikami interesuje się tak duży klub.

s

środa, 09 maja 2012

Już dziś o 20:35 rozpocznie się finał Ligi Europejskiej. Mecz o to trofeum zagrają dwa hiszpańskie kluby. Zwyciężą Baskowie, czy też Atletico Madryt?

Zdecydowana większość kibiców jest za Athletikiem Bilbao, bo grają skutecznie i widowiskowo. 4:2 z Schalke, 3:2 z Manchesterem United i 3:1 ze Sportingiem Lizbona, Te wyniki mówią same za siebie. W dodatku to drużyna z sercem do walki, bo w ich składzie jest tylko jeden obcokrajowiec - Wenezuelczyk Amorebieta, który Baskiem też zresztą jest.

Według bukmacherów to jednak Atletico Madryt jest faworytem. Klasowi zawodnicy jak Falcao pozwalają tej drużynie na grę o najwyższą stawkę. Z łatwością poradzili sobie z Hannoverem, podobnie było też z Valencią.

Mecz ten na pewno nie będzie jednostronny, bo to w końcu finał Ligi Europejskiej. Zawodnicy muszą zachować pełną koncentrację, bo to ich najważniejszy mecz sezonu, choć Athletic będzie mierzyć się jeszcze z Barceloną w finale Pucharu Króla.

Dokładnie 10 dni później odbędzie się finał Ligi Mistrzów, gdzie londyńska Chelsea mierzyć się będzie z Bayernem Monachium na własnym stadionie Bawarczyków - Allianz Arena.

Po raz pierwszy w historii rozgrywek Ligi Mistrzów mecz finałowy odbędzie się na stadionie jednej z dwójki finalistów.

s

poniedziałek, 07 maja 2012

Po długim sezonie ekstraklasy mistrzem Polski został Śląsk Wrocław. Ten sezon był bardzo dziwny. Nie wiem, ile było zmian lidera, ale na pewno dużo.

Wprawdzie nie zasłużył sobie na te trofeum. We wiosnę często przegrywał z dużymi drużynami. (przykłady: 0:4 z Polonią, 0:4 z Legią, 1:2 z Koroną). Zupełnie odwrotnie niż podczas rundy jesiennej. Ale mistrzostwo jest. 1:0 w przyjacielskim meczu z Wisłą pozwoliło wrocławskiej drużynie cieszyć się z mistrzostwa po raz pierwszy od 1977 roku i po raz drugi w całej historii klubu. Kibice Śląska, jak i Wisły bardzo dopingowali Ślązaków.

Tak naprawdę, to żaden klub z czołówki nie zasłużył na mistrzostwo. Swoje słabsze momenty miały też takie kluby jak Ruch, czy Lech, kiedy nie wygrywali meczu za meczem, jak na prawdziwego mistrza przystało. 

Na 2 kolejki przed końcem ekstraklasy Legia Warszawa była na czubku tabeli. Tymczasem sezon skończyła na... 3 miejscu.

Słaba forma Legii może wynikła z samozachwytu, a może też z zadyszki na koniec sezonu, o czym pisałem tutaj. W każdym razie coś z tą Legią się stało, bo była aż tak blisko celu, a nie wyszło.

Co gorsza, to 3 miejsce wywalczyli dzięki remisowi Lecha. Gdyby poznański klub wygrałby z Widzewem, to Legioniści braliby udział w europejskich pucharach tylko i wyłącznię dzięki Pucharowi Polski.

Sezon nie skończył się jeszcze w Anglii, gdzie wciąż dwa kluby Manchesteru mierzą się o mistrzostwo. W Hiszpanii znany jest już mistrz i wicemistrz, więc sezon można uznać za zakończony.

s

sobota, 05 maja 2012

Dokładnie przed chwilą (5 maja) Borussia Dortmund rozegrała ostatni mecz w Bundeslidze. Po efektownej grze BVB wygrało 4:0, z czego wszystkie bramki strzelili Polacy.

Zapowiada się więc, że w przyszłym sezonie wyruszą na podbój nie Niemiec, ale całej Europy. Na takie okoliczności potrzeba jednak graczy klasy światowej, kogoś, kto jest ograny w europejskich rozgrywkach. Chodzi oczywiście o rozgrywki Ligi Mistrzów.

Trudno będzie, zwłaszcza, że po sezonie odchodzi gwiazda Shinji Kagawa. Najprawdopodobniej do Manchesteru United.

Do chińskiego Guanzghou Evergrande dołączył zaś Lucas Barrios.Gwiazda Borussii do momentu, gdy w tym sezonie na szpicy bojawił się Robert Lewandowski, Polak również jest rozchwytywany przez angielskie kluby, ale to nie jest temat tego wpisu.

Wprawdzie po sezonie dołączy Marco Reus, ale ten zawodnik jest kolejnym, młodym, ale niedoświadczonym zawodnikiem. W jego dotychczasowej karierze nie przyszło mu grać w żadnych europejskich pucharach.

Nie można, więc jednoznacznie stwierdzić czy wspomniana Liga Mistrzów dobrze pójdzie mistrzom Niemiec. Może to zakończyć się tak, jak w zeszłym sezonie.

s

piątek, 04 maja 2012

2 maja Franciszek Smuda - selekcjoner Reprezentacji Polski  ogłosił kadrę, która będzie uczestniczyć na EURO 2012.

Jeśli chodzi o bramkarzy, to zaskoczenia nie ma. Powołani zostali 2 bramkarze z Arsenalu - Szczęsny, Fabiański oraz Tytoń z PSV. Od początku było wiadomo, że tacy bramkarze będą w naszej kadrze, ale dużo osób ma zastrzeżenia do obecności Fabiańskiego. Chyba każdy chciałby, aby za niego grał doświadczony Boruc, który gra w podstawowym składzie Fiorentiny.

 

W obronie wszystko jest w porządku. Boenisch i Wawrzyniak na lewej flance. po prawej Piszczek i Wasilewski, który może grać na środku, a stoperzy to: Glik, Jodłowiec, Kamiński, Perquis, Wawrzyniak i Wojtkowiak, Jedynymi niespodziankami są Jodłowiec, który od dawna nie grał w kadrze i Boenisch. Mimo długiej kontuzji Smuda zdecydował się powołać swojego ulubieńca.

W pomocy jedynym zaskoczeniem jest obecność Rafała Wolskiego, Młody Legionista jako jedyny z 23-osobowej grupy nie zaliczył ani jednego występu w dorosłej Reprezetnacji Polski.  

Smuda liczy jednak, że dzięki występowi na EURO zdobędzie duże doświadczenie. Kamil Grosicki jest powołany, bo Smuda już wcześniej odpuścił mu grzechy. Jeśli chodzi o Peszkę, to selekcjoner dotrzymał słowa. Dziwi natomiast fakt, że zabrakło Sebastiana Mili.

W ataku jest najwięcej niespodzianek. Nie dość, że powołanie otrzymał wspomniany wcześniej Kucharczyk, to dodatkowo nieograny Sobiech również będzie występował na EURO. Poza nimi w kadrze znaleźli się Lewandowski i Brożek.

Do tego Smuda ogłosił 7-osobową grupę rezerwowych, którzy w razie kontuzji, któregoś z 26 graczy wejdzie za niego do kadry. Tą grupę tworzą: Sandomierski, Głowacki, Komorowski, Borysiuk, Żyro, Piech i Jeleń. Kolejny młody legionista oraz nieograny Jeleń.

Podsumuwując: kadra Smudy jest dobra, ale mogła być lepsza. Być może dlatego, że nasz selekcjoner zbyt szybko się irytuje.

EURO dla Polski może się udać, bo dawno nie mieliśmy tak dobrych graczy, jak choćby podstawowy bramkarz jednej z najlepszych drużyn w Europie, czy też trzej podstawi gracze mistrza Niemiec

s

piątek, 27 kwietnia 2012

Dzisiaj (w piątek) Josep Guardiola - trener FC Barcelony po 4 latach pracy ogłosił, że odchodzi z klubu. Czy to wstrząśnie całym piłkarskim światem?

Jak donoszą hiszpańskie media, następcą Guardioli jest Tito Vilanova. Nie jest to znany człowiek w futbolu, ale mogę objaśnić, że to ten, któremu Mourihno włożył palec do oka podczas Gran Derbi.

Przyczyną rezygnacji są słabe wyniki w ostatnich meczach. Myślę jednak, że nie tylko to jest powodem odejścia Guardioli. Zarzucano mu, że gdy przychodził, miał skład zbudowany z najlepszych piłkarzy na świecie, a on po prostu zrobił z nich drużynę.

Być może odejdzie do Anzhy Machaczkala, gdzie oferuje mu się wielkie pieniądze, ale lepiej dla niego jest, aby dołączył do Arsenalu, gdzie jest niemały kryzys lub do Chelsea.

Za następce Guardioli podaje się różnych szkoleniowców. Najlepiej dla Barcelony było by, gdyby z pośród nich wybrano Marcelo Bielsę. To trener z doświadczeniem, a jego Athletic Bilbao wczoraj awansowało do finału Ligi Europejskiej. To rewelacja tego sezonu LE.

Z Barceloną łączy się także Andre Villasa-Boasa i innych trenerów. Jeżeli chodzi o portugalczyka, to lepiej szybko zakończyć te spekulacje, bo jedyne co by zrobił, to zniszczył by to, co zrobił Guardiola przez 4 lata w 4 miesiące, jak zrobił to z Chelsea. Najlepszym kandydatem jest więc Marcelo Bielsa.

s

czwartek, 26 kwietnia 2012

Jeszcze przed rewanżami półfinałów Ligi Mistrzów nikt nie pozostawiał złudzeń rywalom Barcelony i Realu. Tymczasem Chelsea i Bayern w finale na Allianz Arena.

W rewanżu na Camp Nou pomiędzy Barceloną, a Chelsea nie zabrakło emocji. Kilka dni wcześniej na tym stadionie gościł obecny największy przegrany tej edycji Ligi Mistrzów.

Barcelona w pierwszej połowie wygrywała 2:0, po bramkach Busquetsa w 35  minucie i Iniesty w 44 minucie.

Bramka do szatni należała jednak do Chelsea. Po podaniu Lamparda, Ramires pięknie przelobował Valdesa nie dając mu żadnych szans.

Jeszcze wcześniej karnego zmarnował... Messi. Ten, którego nikt by nie posądzał o taki błąd. W dodatku Chelsea przez prawie cały mecz grała w dziesiątkę, bo jak 18-letni żółtodziób zachował się John Terry. Bezmyślnie kopnął Sancheza kolanem.

Co jest jeszcze dziwniejsze, bramkę, która już na 100% wyeliminowała Barcelonę strzelił Fernando Torres. Hiszpan w ostatniej akcji spotkania dostał piłkę w środku pola, popędził na bramkę i strzelił, jakby miał na swoim koncie 50 goli w sezonie. Minął Valdesa i strzelił do pustej siatki.

Dzień później na Santiago Bernabeu Real podejmował Bayern. W pierwszych 15 minut Ronaldo strzelił 2 bramki i cały stadion oszalał. Bayern szybko obronił straty, bo karnego wykorzystał Arjen Robben.

Później zespół z Madrytu był już osłabiony i w rzutach karnych po dogrywce lepszy okazał się Bayern.

Najprawdopodobniej przyczyną tych porażek jest zmęczenie po Gran Derbi, bo zarówno Real, jak i Barca grali podstawowym składem. Natomiast Bayern od meczu z Borussią Dortmund odpuścił sobie Bundesligę, a Chelsea do derbowego meczu z Arsenalem wystawiła 8 graczy, którzy nie grali w pierwszym meczu z Barceloną.

niedziela, 22 kwietnia 2012

W sobotę odbyło się spotkanie dwóch najlepszych drużyn na świecie. Real mierzył się z Barceloną. Na Camp Nou udało się wygrać "Królewskim" po raz pierwszy od 2007 roku.

Wraz z kolejnym Gran Derbi Real coraz bardziej przybliżał się do Barcelony, aż w końcu to oni okazał się lepszy.

Można teraz śmiało powiedzieć, że madrycka drużyna na 100 procent będzie mistrzem Hiszpanii. Barcelonie na uratowanie sezonu pozostała jedynie Liga Mistrzów i puchar.

Obie drużyny jak na razie nie mają korzystnego wyniku przed rewanżami, ale obie będą grały drugie mecze na własnym stadionie.

Zapowiada się więc, że finał Ligi Mistrzów, to będzie kolejne El Clasico w tym sezonie, a już jest ich całkiem dużo. Kto wtedy okaże się lepszy?

Hiszpańskie drużyny zdominowały puchary europejskie. Istnieje możliwość, że w dwóch finałach: Ligi Europejskiej i Mistrzów wystąpią 4 drużyny hiszpańskie na 4. Honoru "Reszty Świata" jeśli tak można nazwać kluby, które w pucharach pozostały, a nie pochodzą z Hiszpanii bronią: Sporting Lizbona, Bayern Monachium i Chelsea Londyn.

 

s

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Zakładki:
Tagi